poniedziałek, 26 listopada 2018

RECENZJA ,,STUDIUM W RÓŻU”

Piękna wiktoriańska Anglia u schyłku dziewiętnastego wieku. Czasy angielskiej arystokracji, pełnych przepychu sukni, nienagannych manier oraz picia czarnej, popołudniowej herbaty. Nic dziwnego, że swoją dostojnością okres ten inspiruje wielu artystów, w tym również autorów recenzowanej przeze mnie mangowej adaptacji serii o Sherlocku Holmesie. Arthur Conan Doyle pierwsze wydanie powieści o słynnym detektywie napisał już w 1887 roku, jednak mangę ,,Studium w Różu” opublikowano stosunkowo niedawno, bo w 2013 roku.
Fabułę najsłynniejszej części serii z pewnością kojarzą wszyscy-ekscentryczny Sherlock Holmes poznaje doktora Johna Watsona, weterana wojennego. Niedługo potem, mężczyźni decydują się wspólnie wynająć mieszkanie 221B przy londyńskiej ulicy Baker Street. Jeszcze nie wiedzą, że najbliższe, mrożące krew w żyłach wydarzenia, dadzą początek ich długoletniej, choć niekiedy niełatwej przyjaźni.
Nie będę ukrywać, że do pozycji tej podeszłam z niemałym dystansem-nie byłam bowiem do końca przekonana, czy przez ponowne napisanie scenariusza oraz przedstawienie detektywistycznych przygód we współczesnej odsłonie, swojego pierwotnego kunsztu nie utraci sama fabuła. Na szczęście Steven Moffat oraz Mark Gatiss postarali się, by czytelnik nie odczuł naniesionych zmian, dzięki czemu całą mangę czyta się dość szybko i przyjemnie. W recenzowanym kryminale nie dopatrzyłam się ani dziur logicznych, ani fabularnych, co zdecydowanie ułatwiło mi śledzenie dróg dedukcji niesamowitego Sherlocka. Również i ze strony technicznej manga dobrze się prezentuje-kadry komiksu wyglądają schludnie i przejrzyście, a ilustracje narysowane zostały przyjemnym dla oka stylem.
Dzieło to z pewnością spodoba się czytelnikom lubiącym krótkie, lekkie kryminały, nieszablonową fabułę oraz oryginalne wykreowanie postaci. Faktem pozostaje jednak, że japońskie ,,Studium w Różu” w wielu aspektach nie dorasta do pięt swojemu XIX-wiecznemu pierwowzorowi.

Weronika Matyla kl. 8b

RECENZJA „BAŚNIOBORU”

Chciałabym przedstawić Wam książkę pod tytułem „Baśniobór” Brandona Mulla. „Baśniobór” długo utrzymywał się na listach bestsellerów.
Kendra i Seth są rodzeństwem. Na wakacje przyjeżdżają do babci i dziadka. Z początku wydaje im się, że spędzą tam długie i mało ciekawe dwa tygodnie. Szybko jednak okazuje się, że posiadłość babci i dziadka Sorenson skrywa pewną magiczną tajemnicę. Odkrywają świat wróżek, faunów, elfów i innych baśniowych stworzeń żyjących w rezerwacie zwanym Baśnioborem. Ale czy wszystkie istoty, które spotkają na swojej drodze są aż tak bajeczne i dobre? O tym przekonacie się czytając tę opowieść.
W książce jest mnóstwo zwrotów akcji! Pomysł autora na świat przedstawiony był naprawdę oryginalny. Ciekawi bohaterowie przykuwali uwagę czytelników, natomiast baśniowe istoty wprowadzały do książki pewien magiczny i fantastyczny klimat.
Fabuła może zaciekawić zarówno młodszych, jak i starszych odbiorców. Z tego powodu chciałabym polecić ją wszystkim, niezależnie od wieku, którzy poszukują ciekawej książki z gatunku fantasy.

Zofia Śliwińska kl. 4g

środa, 16 maja 2018

Gwiazda

Na niebie nocą iskrzą się złociste gwiazdy.
Jedna z nich spojrzała w dół i ujrzała tam motyli rój.
Motylki popijały różaną herbatkę i podjadały mrówkom ciabatkę.

Lena Ładowska 3c

Na łące…

Na łące rośnie śliczny kwiat. Skrzydła ma zielone, a włosy czerwone. Na ślicznym niebie w kółko latają jaskółki i z drzewa na drzewo skaczą wiewiórki. W stawie na liściach lilii siedzą dwie żabki, a dookoła nich w wodzie pływają żółte kaczuszki.

Nadia Ładowska 3c

piątek, 4 maja 2018

Pchła

W październiku pchła pechowa do hipopotama się udała. Podczas drogi radośnie podśpiewywała. A tu nagle pewien Hindus, co po hiszpańsku mówi, pyta się:
-Coś ty taka wesoła?
-Bo idę do mojego najlepszego przyjaciela hipopotama Henryka, który ma dla mnie siano na łóżko.

Marcel Błażejowski 3c

Wiosna

Wiosna to moja ulubiona pora roku. Wszystko ożywa. Wiosną trawa się zieleni, zwierzęta budzą się ze snu zimowego. Kwiaty rozkwitają pełnią kolorów, ptaki przylatują z dalekich krajów i budują gniazda. Słońce wspina się wysoko i mocniej ogrzewa Ziemię. Dni są coraz dłuższe i cieplejsze, więc możemy się bawić na podwórku i jeździć na rowerach.

Julian Rewak 3c

Wiosna

Moją ulubiona porą roku jest wiosna. Lubię wiosnę, ponieważ jest dużo zieleni i jest ciepło. Lubię wiosnę dlatego, bo na wiosnę jest liga piłkarska. Lubię wiosnę, bo dni są coraz dłuższe. Lubię wiosnę, ponieważ wtedy jest Wielkanoc.

Marcel Błażejowski 3c

Lato

Moją ulubioną porą roku jest lato. Latem świat jest pełen kolorów i zapachów. Dzień jest długi, dlatego można spędzać czas na podwórku. Latem jest gorąco, ponieważ słońce mocno grzeje. Latem są wakacje, dlatego podróżujemy nad morze i w inne wspaniałe miejsca.

Kaja Lisikiewicz 3c

środa, 2 maja 2018



Deszcz

Lubię, kiedy pada deszcz,
wtedy wszędzie cicho jest.
Siedzę z książką pod kocykiem,
i zajadam się sernikiem.

Maja Motecha 3c

Hipopotam

Mały hipopotam Henryk ma humor hejże ha! Hałasuje na całe ZOO! Jego koleżanka Hanna, która leży na hamaku popija herbatkę i czeka na kolegę Henryka, ale ten woli spotkać się z homarem.

Nina Neuman 3c

Ptaki

Były raz ptaki: wróbelek Felek, jaskółka Stasia oraz kukułka Benia. Te ptaki to były straszne rozrabiaki. Bardzo lubiły jeść ziarenka. Ta cała ich trójka miała piękne piórka, a wróbelek Felek najładniejsze, o kolorze marmurka. Niedawno doszła do nich przepiórka Basia. Była to córka pana Stasia. Świetnie się bawili i razem dobrze żyli.

Jan Rewak 3c

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Kotek Mruczek

Mój kotek nazywa się Mruczek. Jest bardzo młody i boi się myszy. Bardzo lubi jeść karmę i bawić się kłębkiem. Jest taki mały, że zmieściłby się do buta, więc muszę na niego uważać. Ma rudą sierść i malutkie uszy. Bardzo lubię go głaskać i bawić się z nim. Jest moim przyjacielem.

Jan Rewak 3c

Kot

Kot, którego narysowałam nazywa się Śpioszek, ponieważ bardzo często lubi sobie pospać. Ma duże uszy, długi ogon, piękne oczka i miękkie futerko. Śpi na swojej żółtej podusi. Kiedy się budzi bawi się swoim ogonkiem.

Nadia Ładowska 3c

czwartek, 26 kwietnia 2018

Tuptuś

Mój kot nazywa się Tuptuś. Chciałbym go mieć na zawsze. Karmię go i się nim opiekuję. Muszę na niego uważać. Ma niebieską poduszkę i na niej odpoczywa. Lubię, kiedy miauczy i mruczy. Jest cieplutki i puchaty.

Julian Rewak 3c

Rufi

Rufi to kot. Uwielbia pić wodę, jeść karmę oraz ciasteczka domowe. Lubi się bawić piłeczkami, kłębkami wełny i zabawkową myszką. Zawsze na każde święta, kiedy ktoś przyjdzie, to go wita wesołym miauknięciem. Rufi ma dużo przyjaciół. Nie ma czegoś, czego Rufi nie lubi.

Zuzia Małecka 3c

środa, 25 kwietnia 2018



Mój kot

Mój kot nazywa się Dedek. Dedek jest młodym kotkiem. Ciągle chciałby się bawić. Ma swoją ulubioną zabawkę–nakręcaną myszkę. A najbardziej lubi chować się w bucie…

Nina N. 3c

wtorek, 24 kwietnia 2018

Chrapacz

Chrapacz uwielbia spać, a przy tym chrapać. Nie jest leniuchem, uwielbia sport. Niestety, ma słabe oceny w nauce, a najbardziej nie cierpi ortografii. Szczerze mówiąc, jest w niej najgorszy.

Jan Tarbaj 3c